Raport - jak zmienił się transport paczek po Brexicie
23 czerwca 2016 r. Brytyjczycy zagłosowali w referendum za wyjściem z UE. Minęło już 10 lat od decyzji o opuszczeniu wspólnoty europejskiej i ponad 5 lat od rzeczywistego wejścia nowych przepisów. Jak zmieniła się wartość wymiany handlowej, struktura eksportu oraz kto okazał się największym beneficjentem, a kto przegranym? W pierwszych latach po referendum wiele firm patrzyło na Brexit jako wydarzenie polityczne, którego efekty były trudne do oszacowania. Dla handlu i logistyki jego realny efekt przyszedł wraz z końcem okresu przejściowego i wejściem w życie od 1 stycznia 2021 r. nowych przepisów dotyczących wymiany handlowej i transportu towarów z i do UK. Dla firm takich jak Przesyłarka.pl Brexit nie był abstrakcyjną zmianą regulacyjną. Był momentem, w którym paczka do Wielkiej Brytanii przestała być standardową przesyłką wewnątrzunijną, a stała się przesyłką wymagającą danych celnych, dokumentów, poprawnego opisu towaru i często dodatkowego wsparcia w obsłudze klienta - mówi Katarzyna Maziak, Dyrektor Zarządzająca Przesyłarka.pl. Handel między Polską a Zjednoczonym Królestwem nie tylko przetrwał Brexit, ale nominalnie rośnie z roku na rok. Polski eksport i bilans handlowy z UK okazał się być prawdziwym zwycięzcą w pobrexitowym świecie. Największą zmianą i obciążeniem dla firm nie są same cła, ale koszty pozataryfowe: dokumenty, VAT, EORI, reguły pochodzenia, odprawy celne i kontrole. Rynek po Brexicie premiuje większe i lepiej przygotowane firmy, a mocniej obciąża MŚP i nadawców okazjonalnych. W transporcie paczek wzrosło znaczenie jakości danych: opis towaru, wartość, powód eksportu, status prezentu lub sprzedaży. Paczki do Anglii i przesyłki z UK do Polski stały się procesem logistyczno-celnym, a nie tradycyjną, prostą i szybką usługą kurierską. Rynek C2C skurczył się o ok. 80%. Od czasu ogłoszenia referendum, do czasu podpisania umowy brexitowej, Wielką Brytanię reprezentowało trzech premierów: David Cameron (podał się do dymisji tuż po ogłoszeniu wyników referendum), Theresa May i Boris Johnson. To tylko pokazuje, jak skomplikowany politycznie i gospodarczo był proces Brexitowy. Decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej była dla rynków szokiem, ale już sam proces rozwodowy okazał się maratonem negocjacyjnym. Zmiana statusu Wielkiej Brytanii z państwa członkowskiego, w pełni zintegrowanego ze wspólnym rynkiem UE, na "państwo trzecie", zmieniła zasady gry dla tysięcy polskich i brytyjskich przedsiębiorców oraz dla osób prywatnych. Biznes musiał zmierzyć się z wieloetapowym procesem, w którym polityka do samego końca trzymała gospodarkę w niepewności. Brytyjczycy decydują w głosowaniu o opuszczeniu struktur unijnych. Choć handel odbywa się na starych zasadach, rynki finansowe i przedsiębiorcy po raz pierwszy mierzą się z widmem powrotu granic celnych. Wielka Brytania formalnie przestaje być członkiem UE na mocy Umowy o wystąpieniu. Wchodzi w życie 11-miesięczny okres przejściowy. Z punktu widzenia logistyki i handlu nic się jeszcze nie zmienia - to czas kupiony na negocjacje nowych warunków gospodarczych. Zaledwie tydzień przed końcem okresu przejściowego Londyn i Bruksela podpisują Umowę o Handlu i Współpracy (TCA). Dokument ratuje obie strony przed twardym Brexitem handlowym na zasadach WTO, z wysokimi cłami, wprowadzając m.in. zasady zerowych stawek celnych i zerowych kwot ilościowych dla towarów spełniających reguły pochodzenia. Koniec fikcji. Wielka Brytania oficjalnie opuszcza unię celną i wspólny rynek. Prawo unijne przestaje obowiązywać, a na granice wracają odprawy, deklaracje celne oraz kontrole weterynaryjne i fitosanitarne. Umowa TCA zaczyna obowiązywać tymczasowo. Po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE, umowa TCA zaczyna obowiązywać w pełni. Dla polskich firm oznacza to twardą konieczność dostosowania się do nowych certyfikatów i zawiłej biurokracji. Rząd brytyjski publikuje finalny Border Target Operating Model, czyli nowy model kontroli towarów wwożonych do Wielkiej Brytanii. Dokument zapowiada stopniowe wdrażanie kontroli sanitarnych i fitosanitarnych dla żywności, produktów pochodzenia zwierzęcego, roślin i produktów roślinnych. Wielka Brytania wprowadza obowiązek świadectw zdrowia dla średniego ryzyka produktów pochodzenia zwierzęcego, roślin, produktów roślinnych oraz wysokiego ryzyka żywności i pasz niepochodzących od zwierząt sprowadzanych z UE. Wchodzą w życie kontrole dokumentacyjne, identyfikacyjne i fizyczne dla wybranych towarów sanitarnych i fitosanitarnych z UE. Dotyczy to m.in. części produktów zwierzęcych, roślin, produktów roślinnych oraz żywności i pasz wysokiego ryzyka. Ostatni etap brytyjskiego modelu granicznego obejmuje obowiązek składania deklaracji Safety & Security dla towarów wwożonych z UE do Wielkiej Brytanii. To kolejna warstwa formalności: operatorzy logistyczni muszą przekazywać dane bezpieczeństwa. Mimo pesymistycznego nastawienia rynków po referendum brexitowym, opuszczenie UE przez Wielką Brytanię nie załamało polskiego eksportu do UK, ale pokazało zdolność adaptacji dużych i silnych graczy do wymogów rynku. Co więcej, twarde dane makroekonomiczne pokazują, że Polska wyszła z tego “rozwodu” z historyczną nadwyżką. Poniższe zestawienie doskonale obrazuje tzw. "paradoks Brexitu" - podczas gdy polski eksport, po chwilowym przestoju w 2020 i 2021 r., który był w większej mierze spowodowany pandemią, niż Brexitem, dynamicznie rósł, to import z UK ustabilizował się na niższym poziomie, co wywindowało nasze saldo handlowe do rekordowych poziomów 13,5 mld USD w 2024 roku i 12,3 mld USD w roku 2025. Dane dotyczące wartości towarów importowanych z UK do Polski jednoznacznie wskazują na stagnację. W 2016 roku import z UK do Polski wyniósł 5,2 mld USD, a w 2025 8,6 mld. Nominalnie więc import wzrósł o 3,4 mld USD, podczas gdy eksport z Polski do UK na przestrzeni dekady jest wyższy o 7,35 mld USD. Oznacza to, że sprzedajemy na Wyspy prawie dwa i pół krotnie więcej towarów, niż kupujemy z UK. Poniższa tabela przedstawia dane dotyczące eksportu, importu oraz salda wymiany handlowej pomiędzy Polską a Wielką Brytanią w latach 2016–2025 wyrażone w mln USD. Patrząc na dane makroekonomiczne widzimy, że Brexit nie zniszczył polskiego eksportu, ale, jak przekonamy się za chwilę, dokonał korekty w jego strukturze. Duże korporacje B2B poradziły sobie z nowymi barierami celnymi, podczas gdy mniejsi eksporterzy zderzyli się z murem biurokracji. Towary z największym udziałem Przed Brexitem eksport Polski do UK był mocno przemysłowy, ale z dużym udziałem żywności i dóbr konsumenckich. Nie był to handel oparty na jednej kategorii - Polska wysyłała do UK zarówno maszyny i elektronikę, jak i pojazdy, żywność, chemię, drewno, tworzywa oraz produkty konsumenckie. Przed wejściem nowych zasad handlu, Polska eksportowała do UK przede wszystkim maszyny, urządzenia i elektronikę. Według danych WITS ta grupa towarowa stanowiła 27,43% eksportu w 2016 r. i 24,8% w 2023 r. Grupa kodów HS84 i HS85 obejmuje towary takie jak: maszyny przemysłowe, komputery, sprzęt IT, AGD/RTV, aparatura elektryczna, przewody, komponenty elektroniczne, maszyny mechaniczne, sprzęt elektryczny, elektronikę, urządzenia IT, części i komponenty. Drugą bardzo ważną grupą były pojazdy, środki transportu i części. W 2016 r. Towary te odpowiadały za 15,19% eksportu, a w 2023 r. za 15,01%. W praktyce chodzi o samochody, pojazdy użytkowe, części samochodowe, komponenty kolejowe, lotnicze i statki (kody HS86-HS89). Silną pozycję miała także żywność. Sama kategoria „Food Products” stanowiła 10,14% eksportu w 2016 r. i 14,44% w 2023 r. Jeśli doliczyć produkty zwierzęce, czyli m.in. mięso, nabiał i produkty pochodzenia zwierzęcego, to żywność i produkty zwierzęce razem odpowiadały za ok. 15,4% eksportu w 2016 r. i 20,5% w 2023 r. Istotne były również chemikalia i produkty chemiczne - ok. 6,5% w 2016 r. i 6,9% w 2023 r., kamień, ceramika i szkło - 6,22% w 2016 r. i 3,13% w 2023 r., a także drewno, papier i wyroby z drewna, które utrzymywały udział blisko 5,5%. Po Brexicie struktura nie załamała się, ale przesunęła. W 2023 r. nadal największą sektorową kategorią były maszyny, urządzenia i elektronika, z udziałem 24,8% eksportu i wartością ok. 4,7 mld USD. To mniej udziałowo niż w 2016 r., ale nominalnie więcej - wartość tej kategorii wzrosła o ok. 1,1 mld USD. Bardzo mocno wzrosła kategoria transport, pojazdy i części. Jej udział wyniósł 15,01% w 2023 r., a wartość eksportu zwiększyła się z ok. 1,9 mld USD w 2016 r. do ok. 2,85 mld USD w 2023 r., czyli o ok. 874 mln USD. Największy wzrost wartości wśród sektorowych grup WITS zanotowały jednak produkty spożywcze. Eksport tej kategorii wzrósł z ok. 1,3 mld USD w 2016 r. do ok. 2,74 mld USD w 2023 r., czyli o ok. 1,4 mld USD. Udział produktów spożywczych w eksporcie wzrósł z 10,14% do 14,4%. Do tego dochodzą produkty zwierzęce, w tym mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego. Ich wartość wzrosła z ok. 636 mln USD w 2016 roku do ok. 1,14 mld USD, a udział z 4,9% do 6,0%. Brytyjskie dane Ministerstwa Biznesu i Handlu oraz dane Trade.gov.pl bazujące na statystykach GUS, potwierdzają tę strukturę eksportu w 2025 roku. Według DBT/ONS, w 2025 największą kategorią importu UK z Polski, czyli polskiego eksportu do UK, były mięso i przetwory mięsne o wartości 1,3 mld GBP. Kolejne miejsca zajęły: maszyny biurowe / sprzęt IT - 834,6 mln GBP, pojazdy drogowe inne niż auta osobowe i komponenty - 739,7 mln GBP, napoje i tytoń - 618,6 mln GBP oraz kosmetyki, środki higieny i preparaty czyszczące - 596,5 mln GBP. Po Brexicie polski eksport do Wielkiej Brytanii nie przeszedł w tryb załamania, tylko lekko zmienił akcenty. Nadal najbardziej istotną grupą sprzedawanych towarów są maszyny, elektronika, pojazdy i części, ale wyraźnie wzrosła rola żywności - szczególnie produktów spożywczych. Gdy duże sektory rosły w siłę, poszczególne, mniejsze kategorie zanotowały spadki lub wyhamowały wzrost w eksporcie do UK. Analiza struktury towarów eksportowanych do UK ukazuje prawdę o pobrexitowym rynku: największych strat w handlu między Polską a UK nie poniosły korporacje i duże przedsiębiorstwa, ale sektor MŚP, firmy operujące w modelu B2C oraz osoby prywatne wysyłające paczki do rodziny i znajomych. Największe spadki sektorowe: Kamień, ceramika i szkło (Stone and Glass) Wartość eksportu spadła z 807,9 mln USD w 2016 r. do 593,6 mln USD w 2023 r. (spadek o ponad 214 mln USD). Udział tej kategorii skurczył się o połowę (z 6,22% do 3,13%). Kolejne grupy towarów utrzymały podobny poziom eksportu w 2016 i w 2023 roku, jednak ich udział zmniejszył się: Obuwie: spadek udziału z 0,33% do 0,25% Ubrania i tekstylia: spadek udziału z 1,35% do 1,27% Meble i wyroby drewniane: 5,57% udział w eksporcie w 2016 roku i 5,14% w 2023 roku. Dlaczego MŚP i drobny e-commerce odczuły Brexit mocniej? Spadki w wybranych branżach materiałowych i konsumenckich pokazują, że nowe formalności celne szczególnie obciążają mniejsze podmioty oraz sprzedawców działających na niskiej marży. Przed wyjściem UK z jednolitego rynku wysłanie ceramiki, szkła, rzemiosła, ubrań czy butów do klienta w Londynie było operacyjnie dużo prostsze. Po wejściu w życie nowych zasad handlu, konieczność wystawiania deklaracji pochodzenia, odprawy celne, skomplikowane rozliczenia podatku VAT dla przesyłek do 135 GBP oraz ryzyko i koszty zwrotów paczek sprawiły, że drobny biznes przestał się opłacać. Koszty obsługi administracyjnej dla przesyłek drobnicowych pochłonęły marżę mniejszych polskich i brytyjskich firm, skutecznie odcinając część małych producentów od brytyjskich konsumentów. Dane WITS pokazują więc nie tylko spadek wybranych kategorii, ale też możliwy ślad przesunięcia rynku: po Brexicie łatwiej było utrzymać eksport dużym kategoriom przemysłowym i żywnościowym, a trudniej części mniejszych, konsumenckich segmentów e-commerce. Z dniem 1 stycznia 2021 roku relacje handlowe między Polską a Wielką Brytanią doświadczyły potężnego szoku regulacyjnego, po którym cały korytarz dostaw musiał przejść bolesną fazę adaptacji. Z punktu widzenia operacyjnego zasada była prosta i bezwzględna: obrót towarowy z UK definitywnie przestał być obrotem wewnątrzwspólnotowym. Wielka Brytania stała się w świetle prawa „państwem trzecim”. Dla polskich eksporterów i importerów oznaczało to brutalny powrót do sytuacji, w której granica znów istnieje fizycznie i administracyjnie. Każdy przedsiębiorca chcący utrzymać wymianę handlową z UK musiał uzyskać numer EORI, zderzyć się z formalnościami celnymi, wdrożyć procesy składania deklaracji, a także co niektórzy, zarejestrować się na potrzeby VAT w Wielkiej Brytanii. Aby w pełni zrozumieć skalę tej operacyjnej rewolucji, należy zestawić ze sobą dwa zupełnie różne środowiska transportowe i kurierskie przed i po Brexicie. Wielu przedsiębiorców na początku 2021 roku wpadło w pułapkę pozornego spokoju, słysząc w mediach o "umowie o wolnym handlu". Choć wyjście z jednolitego rynku wywołało głęboki szok regulacyjny, to z czasem wymusiło ono na polskim biznesie trudną, ale konieczną adaptację do zupełnie nowych warunków gry. Prawda operacyjna okazała się brutalna: to nie cła, a potężne bariery pozataryfowe stały się największym hamulcem, szczególnie w przypadku dystrybucji detalicznej oraz przesyłek B2C i C2C. Oto cztery główne bariery, które przedefiniowały polsko-brytyjską wymianę towarową w obszarze B2C i C2C: Umowa o handlu i współpracy (TCA) między UE a Wielką Brytanią faktycznie daje możliwość handlu bez ceł, ale tylko wtedy, gdy towar spełnia tzw. reguły pochodzenia. To kluczowy i często marginalizowany detal. Wielu klientów i początkujących eksporterów żyje w błędnym przekonaniu: "UK ma umowę z UE, więc nie ma problemu". Problemem jest jednak udowodnienie, że wyprodukowany towar został faktycznie i w odpowiednim stopniu wytworzony na terytorium Unii. Jeśli polski sprzedawca wyeksportuje na Wyspy sprzęt wyprodukowany w Azji, z punktu widzenia brytyjskiego urzędu celnego towar ten nie kwalifikuje się do zerowej stawki celnej i zostanie w pełni opodatkowany. Ta zmiana uderzyła bezpośrednio w sektor małego e-commerce, drobnych sprzedawców oraz klientów prywatnych. Wprowadzenie progu 135 GBP (ok. 150 EUR) dla przesyłek B2C całkowicie odwróciło logikę rozliczania podatków: Poniżej 135 GBP: brytyjski VAT nie jest naliczany na granicy, ale musi zostać doliczony w koszyku podczas zakupów. Wymusza to na polskim e-sklepie rejestrację do celów VAT w brytyjskim urzędzie skarbowym (HMRC). Dla wielu małych firm to to nie koszt rejestracji w UK był zaporowy, ale odnalezienie się w systemie podatkowym. Powyżej 135 GBP: VAT i ewentualne cło pobierane są podczas odprawy importowej. Odbiorca detaliczny w UK często dowiaduje się o dodatkowych opłatach od kuriera - odmowa zapłaty oznacza zwrot paczki do Polski na koszt nadawcy. Inaczej ma się sytuacja dla handlu B2B - tutaj jest prościej, ponieważ dla towarów o wartości poniżej 135 GBP występuje odprawa zbiorcza i nie występuje VAT (rozliczenie reverse charge), a dla paczek powyżej 135 GBP stosowana jest pełna odprawa, ale firma w UK bezkosztowo rozliczy VAT importowy za pomocą procedury odroczonego VAT-u. Przedsiębiorstwa, które do 2020 roku operowały wyłącznie na jednolitym rynku unijnym, musiały z dnia na dzień zbudować od zera kompetencje celne. Podstawą stał się numer EORI (zarówno unijny, jak i brytyjski), bez którego żadna wysyłka handlowa do kraju trzeciego nie może opuścić Polski. Firmy musiały nauczyć się taryfikacji towarów (kody HS), klasyfikacji celnej oraz nawiązać współpracę z agencjami celnymi. To oznaczało koniec taniej i beztroskiej wysyłki "jak do sąsiedniego województwa". Po Brexicie odprawa celna stała się jednym z kluczowych elementów wpływających na handel z Wielką Brytanią. Jak poradziły sobie polskie firmy? Z raportu PwC „Cło pod kontrolą” wynika, że polskie firmy w dużej mierze korzystają z zewnętrznego wsparcia przy obsłudze celnej: 85% badanych przedsiębiorstw korzysta z usług agencji celnych przy dokonywaniu zgłoszeń celnych, a 67% realizuje zgłoszenia wyłącznie przez firmy zewnętrzne. Jednocześnie firmy nie oddają całego procesu na zewnątrz. Kluczowe elementy, takie jak klasyfikacja taryfowa, pochodzenie towarów czy korzystanie z procedur specjalnych, często pozostają wewnątrz organizacji, bo to przedsiębiorca najlepiej zna specyfikę towaru i ponosi odpowiedzialność za poprawność danych. Według PwC 78% badanych firm dokonuje klasyfikacji taryfowej wewnętrznie, a za weryfikację reguł pochodzenia towarów w większości przypadków również odpowiadają wewnętrzne działy celne i logistyczne (łącznie 69% wskazań) - wynika z badań PwC. W praktyce oznacza to, że po Brexicie obsługa wysyłek do Wielkiej Brytanii wymaga od firm znacznie większej koordynacji między logistyką, działem celnym, księgowością i zewnętrzną agencją celną. Sama organizacja transportu przestała wystarczać, równie ważne stały się poprawne kody taryfowe, dokumenty handlowe, reguły pochodzenia, dowody wywozu i kontrola jakości zgłoszeń. Poza koordynacją dochodzą koszty związane z outsourcingiem i nabyciem nowych kompetencji wewnątrz organizacji. O ile towary przemysłowe mierzą się "tylko" z odprawą, o tyle produkty pochodzenia roślinnego i zwierzęcego (SPS) wpadły w sieć twardych restrykcji fitosanitarnych i weterynaryjnych. Co więcej, od 2024 roku Wielka Brytania uruchomiła kolejne, rygorystyczne etapy kontroli granicznych dla części importu z UE. Wymaga to certyfikacji i uprzedniego zgłaszania transportów w brytyjskich systemach (np. IPAFFS). Taki stan rzeczy drastycznie zwiększa koszty stałe i jednoznacznie premiuje duże firmy, zdolne do obsługi skomplikowanego compliance. Mali producenci wędlin czy nabiału zostali praktycznie wypchnięci z rynku. Duzi gracze poradzili sobie znakomicie, co widać w danych dotyczących wzrostu udziału grupy towarowej Food Products. Podczas gdy słupki w danych makroekonomicznych o handlu między Polską a Wielką Brytanią świecą na zielono, w świecie pojedynczych przesyłek kurierskich wysyłanych między Kowalskim a Kowalskim i Kowalskim a Smithem widać negatywny obraz „brexitowego rozwodu”. Handel Polska - UK w skali makro przetrwał Brexit, ale rynek paczek kurierskich odczuł go dużo boleśniej - po 2021 r. wolumen przesyłek utrzymuje się na poziomie kilkukrotnie niższym niż przed wyjściem UK z UE. Zderzenie urzędowych, optymistycznych raportów z twardymi danymi pośrednika kurierskiego Przesyłarka.pl, który przed Brexitem wysyłał największy wolumen paczek z i do UK, pokazuje koszty wyjścia UK z UE dla MŚP oraz dla przeciętnego Kowalskiego, który ma rodzinę i znajomych w Wielkiej Brytanii. Najważniejsze wnioski z wewnętrznych danych Przesyłarka.pl są bezlitosne: po wejściu w życie nowych zasad handlu po Brexicie liczba przesyłek między Polską a Wielką Brytanią obsługiwanych przez Przesyłarka.pl spadła do 12,7% poziomu z 2019 roku. Mimo częściowej odbudowy rynku w kolejnych latach, w 2025 r. wolumen nadal pozostaje o ponad 80% niższy niż przed Brexitem. Do tego dochodzą wymierne koszty dla konsumenta: średnie ceny najtańszych przesyłek w roku 2021 w porównaniu do 2019 wzrosły o 24%, a czas transportu wydłużył się o 1 - 1,5 dnia. Poniżej prezentujemy szczegółowe indeksy i trendy, które pokazują, jak przepisy osłabiły płynność drobnego handlu i przesyłek C2C między Polską a UK. Dane o liczbie paczek na kierunku Polska - Wielka Brytania - Polska pokazują skalę praktycznego wpływu Brexitu na codzienny ruch przesyłek kurierskich. Przyjmując 2019 r. jako punkt odniesienia równy 100, wolumen paczek w 2021 r. spadł do zaledwie 12,7% poziomu sprzed końca okresu przejściowego. Oznacza to, że po wejściu nowych zasad celnych rynek przesyłek PL - UK - PL skurczył się gwałtownie. Na poniższym wykresie widać spadek w kategorii przesyłek C2C i B2C. W sektorze usług B2C poziom spadku w 2021 roku w porównaniu do 2019 na kierunku UK-Polska wyniósł 84%, a na kierunku Polska - UK - 95%. Po Brexicie Przesyłarka.pl utrzymała możliwość wysyłki paczek biznesowych B2C tylko na kierunku Wielka Brytania - Polska. Eksport B2C z Polski do UK w 2021 roku był niezwykle skomplikowany i same firmy kurierskie nie do końca wiedziały, w jaki sposób transportować przesyłki kurierskie do Wielkiej Brytanii. W kolejnych latach nie widać powrotu wolumenu paczek do poziomu sprzed Brexitu, choć wystąpił niewielki wzrost w latach 2023 - 2025, jednak jest on wciąż daleki od przedbrexitowego okresu. Wolumen przesyłek w latach 2023 - 2025 wahał się w granicach 18–19% poziomu z 2019 r., co sugeruje trwałą zmianę zachowań konsumentów. Dodatkowe formalności, odprawy celne, konieczność opisywania zawartości paczek, koszty importowe oraz niepewność po stronie odbiorców mocno ograniczyły przesyłki prywatne i drobny e-commerce. Brexit doprowadził do trwałej zmiany rynku przesyłek C2C pomiędzy Polską i Wielką Brytanią. Kolejnym czynnikiem, który mógł mieć wpływ na spadek wolumenu przesyłek konsumenckich jest liczba Polaków powracających z UK do Polski po Brexicie. W roku referendalnym 2016, szacuje się, że w UK przebywało ok. 1 mln Polaków. Media polonijne w UK twierdzą, że w 2025 roku w UK mieszkało i pracowało już tylko ok. 740 tys. osób urodzonych w Polsce. Jak zmieniła się struktura cen na przestrzeni lat 2019 i 2025. Przede wszystkim należy zauważyć, że przed Brexitem paczki objęte były 23% VAT-em na eksporcie i 20% VAT-em na imporcie dla osób prywatnych oraz biznesów w Polsce i UK. Po Brexicie eksport i import towarów do kraju trzeciego podlega 0% VAT. Z uwagi na fakt, że największa grupę Klientów Przesyłarka.pl stanowią Klienci indywidulani, dla nich ważna jest cena końcowa, czyli kwota wyrażona w brutto, dlatego na potrzeby tego opracowania zastosowano cenę końcową dla konsumenta. Najtańsza paczka o wadze 5 kg z Polski do UK w 2019 roku kosztowała 15,19 GBP, a za tą samą przesyłkę w roku tuż po Brexicie trzeba było zapłacić 19,99 GBP. Ceny wzrosły więc o ponad 30%. Powodem była głównie zmiana cennika za transport w firmach kurierskich, która wymusiła wyższe ceny dla konsumentów oraz koszt dodatkowego elementu w procesie transportu - przygotowanie dokumentów do odprawy celnej. W 2025 roku paczki w tej kategorii wagowej kosztowały 22,49 GBP. Najtańsza, 30 kilogramowa przesyłka z Polski do UK w 2019 roku kosztowała 19,49 GBP, w roku tuż po Brexicie trzeba było zapłacić 23,49 GBP, a w 2025 ta sama paczka kosztowała już 37,89 GBP. Niższy wzrost cen możemy obserwować w przeciwnym kierunku - czyli przy wysyłce paczek z UK do Polski. W 2019 roku 5 kilogramowa paczka z Anglii do Polski kosztowała 17,99 GBP, w roku 2021 - 22,49 GBP, a w 2025 roku jej koszt to 24,49 GBP. Paczki z Anglii do Polski w najcięższej kategorii wagowej - 30 kg podrożały z 19,99 GBP w 2019 do 25,89 GBP w 2021 roku i 37,89 GBP w 2025 roku. Przed Brexitem cały łańcuch transportu między Polską a Zjednoczonym Królestwem był dopracowany do perfekcji, a standardowy czas doręczenia paczki w usłudze drogowej wynosił ok. 3-4 dni roboczych. Po Brexicie doszły dodatkowe elementy do procesu transportowego: odprawa eksportowa i importowa oraz zmiana tras, z uwagi na lokalizację agencji celnych firm kurierskich, a średni czas transportu wydłużył się do 5-6 dni roboczych. Po Brexicie, czas transportu paczek na obu kierunkach nie wrócił już do przedbrexitowych poziomów. Analiza struktury przesyłek pokazuje, że po Brexicie w paczkach obsługiwanych przez Przesyłarka.pl jeszcze wyraźniej dominują towary konsumenckie i rodzinne: odzież, obuwie, tekstylia, żywność, kosmetyki oraz artykuły dziecięce. Na kierunku PL - UK udział odzieży, obuwia i tekstyliów wzrósł z 55% do 63%, a na kierunku UK - PL z 48% do 58%. Jednocześnie spadło znaczenie kategorii bardziej specjalistycznych, szczególnie motoryzacji oraz elektroniki. Część zmian wynika z nowych realiów celnych i kosztowych, a część z dokładniejszego opisywania zawartości paczek po 2021 roku. Dlatego dane należy interpretować jako obraz przesyłek obsługiwanych przez Przesyłarka.pl, a nie jako pełną strukturę całego rynku. Analiza struktury towarowej została przeprowadzona na próbie 265 000 przesyłek obsługiwanych przez Przesyłarka.pl w latach 2019–2025. Brexit nie zatrzymał handlu między Polską a Wielką Brytanią. W danych makro widać wręcz odwrotny obraz: polski eksport rośnie, a saldo handlowe pozostaje bardzo wysokie. Duże firmy nauczyły się działać w nowym systemie, wliczyły odprawy, dokumenty, certyfikaty i kontrole w koszt prowadzenia biznesu. Największa zmiana wydarzyła się jednak niżej - w paczkach, małym handlu i wysyłkach rodzinnych. Tam Brexit nie był politycznym hasłem, tylko codzienną procedurą: opis towaru, wartość, dokumenty, VAT, możliwe dopłaty, dłuższy transport i większe ryzyko zwrotu. Dane Przesyłarka.pl pokazują ten rozdźwięk bardzo wyraźnie: handel w skali makro urósł, ale wolumen obsługiwanych przesyłek PL-UK-PL wciąż pozostaje ponad 80% niższy niż przed Brexitem. To jest sedno raportu: granica celna nie zablokowała dużych, ale mocno zmieniła zachowania zwykłych nadawców i mniejszych sprzedawców. Po dziesięciu latach od referendum wniosek jest prosty: Wielka Brytania nadal jest dla Polski ważnym i dochodowym partnerem, ale dostęp do tego rynku wymaga dziś czegoś więcej niż dobrej ceny transportu. Wymaga poprawnych danych, procedur, cierpliwości i obsługi celnej, która stała się częścią samej usługi kurierskiej. Dane w niniejszym opracowaniu pochodzą z oficjalnych źródeł publicznych oraz z bazy Przesyłarka.pl. Dane własne opisują przesyłki obsługiwane przez serwis w latach 2019-2025.Raport - Jak zmienił się handel i transport paczek między Polską a Wielką Brytanią. 10 lat od referendum brexitowego.
Najważniejsze wnioski z raportu
Rys historyczny
Referendum Brexitowe w UK
Rozwód i okres przejściowy
Porozumienie Last-Minute (TCA)
Poza jednolitym rynkiem
Pełna ratyfikacja
Nowy model kontroli granicznych BTOM
Certyfikaty zdrowia dla żywności, zwierząt i roślin
Fizyczne kontrole SPS na granicy
Deklaracje bezpieczeństwa dla importu z UE
Bilans dekady: Polska wygrywa na brytyjskim rozwodzie
Rok
Eksport (mld USD)
Import (mld USD)
Saldo (mld USD)
2016
13,6
5,2
+8,4
2017
14,9
5,6
+9,3
2018
16,5
6,6
+9,9
2019
16,0
6,1
+9,9
2020
15,6
5,6
+10,0
2021
17,1
5,4
+11,7
2022
17,8
6,8
+11,0
2023
19,0
6,6
+12,4
2024
20,1
6,5
+13,6
2025
21,0
8,6
+12,4
Struktura eksportu: co Polska wysyłała, a co wysyła teraz do Wielkiej Brytanii
Kategoria WITS
Kody HS
Przykłady towarów
Eksport 2016 (mln USD)
Eksport 2023 (mln USD)
Zmiana (mln USD)
Zmiana %
Udział 2016
Udział 2023
Produkty pochodzenia zwierzęcego
HS01-05
Produkty pochodzenia zwierzęcego: mięso, ryby, nabiał, jaja, miód i inne produkty zwierzęce
636,0
1143,7
+507,7
79.8%
4.90%
6.03%
Produkty chemiczne
HS28-38
Produkty chemiczne: chemikalia, farmaceutyki, nawozy, kosmetyki, mydła, detergenty
844,1
1309,7
+465,6
55.2%
6.50%
6.91%
Produkty spożywcze
HS16-24
Produkty spożywcze przetworzone: przetwory mięsne i rybne, cukry, kakao, pieczywo, przetwory z warzyw/owoców, kawa/herbata, napoje, tytoń
1316,1
2739,2
+1423,1
108.1%
10.14%
14.44%
Sprzęt transportowy
HS86-89
Sprzęt transportowy: pojazdy samochodowe i części, tabor kolejowy, statki, samoloty i części lotnicze
1972,2
2846,6
+874,4
44.3%
15.19%
15.01%
Maszyny i elektronika
HS84-85
Maszyny i elektronika: maszyny przemysłowe, komputery, sprzęt IT, AGD/RTV, aparatura elektryczna, przewody i komponenty elektroniczne
3560,2
4704,1
+1143,9
32.1%
27.43%
24.80%
Przegrani - czyli kto zapłacił za Brexit?
Kategoria
2016
2023
Zmiana
Komentarz
Kamień, ceramika i szkło
807,9 mln USD
593,6 mln USD
-214,3 mln USD
udział 6,22% -> 3,13%
Obuwie
0,33%
0,25%
spadek udziału
segment konsumencki
Ubrania i tekstylia
1,35%
1,27%
lekki spadek udziału
nominalnie stabilniej niż udziałowo
Meble i wyroby drewniane
5,57%
5,14%
spadek udziału
kategoria utrzymała znaczenie, ale straciła udział
Brexit: od swobodnego przepływu do odprawy
Obszar operacyjny
Przed Brexitem (do 31.12.2020 r.)
Po Brexicie (od 01.01.2021 r.)
Status prawny transakcji
Wysyłka jak do każdego innego kraju Unii Europejskiej.
Pełnoprawny eksport/import z państwem trzecim.
Bariera celna
Brak jakiejkolwiek odprawy celnej (swobodny przepływ towarów).
Obowiązkowe deklaracje celne i wymóg posiadania numeru EORI.
Obowiązki informacyjne
Prostszy, wręcz intuicyjny proces dla klienta i nadawcy.
Bezwzględna konieczność podania precyzyjnej wartości, wagi i szczegółowego opisu towaru (kody celne HS).
Podatki i opłaty
Brak ryzyka podatkowego, proste rozliczanie VAT w ramach WDT/WNT.
VAT importowy, potencjalne cło oraz kluczowy próg 135 GBP, który całkowicie zmienia zasady rozliczania podatku.
Rola dokumentacji
Mniejsze znaczenie dokumentów - liczył się głównie fizyczny przepływ towaru.
Dokumenty decydują o płynności dostawy. Błąd w papierach oznacza zatrzymanie ładunku.
Czas i łańcuch dostaw
Bardziej przewidywalny, stabilny czas transportu (just-in-time).
Możliwe i występujące opóźnienia spowodowane przez zatory i sam proces odprawy celnej.
Kluczowe bariery w handlu po Brexicie
Cło i reguły pochodzenia
VAT i próg 135 GBP
EORI i formalności celne
SPS: żywność, produkty roślinne i zwierzęce
Transport Kowalski - Smith - co się zmieniło
Wolumen przesyłek PL-UK-PL 2016 vs 2025
Rok
Prywatni + Biznes (indeks)
2019
100,0
2020
94,0
2021
12,7
2022
16,2
2023
19,3
2024
18,0
2025
18,4
Spadek polskiej populacji w UK wynosi zatem ok. 26%, co jest znacznie niższym wskaźnikiem, niż ponad 80% spadek liczby wysyłki paczek na trasie Polska - Wielka Brytania.Ceny paczek 2019 rok vs ceny paczek 2025 rok
Waga
2019 GBP
2021 GBP
2025 GBP
Zmiana 2019-2025
Do 5 kg
15,19
19,99
22,49
48,1%
Do 15 kg
18,86
22,79
28,49
51,1%
Do 30 kg
19,49
23,49
37,89
94,4%
Waga
2019 GBP
2021 GBP
2025 GBP
Zmiana 2019-2025
Do 5 kg
17,99
22,49
24,49
36,1%
Do 15 kg
18,99
22,49
27,89
46,9%
Do 30 kg
19,99
25,89
37,89
89,5%
Czas transportu 2019 rok vs czas transportu 2025 rok
Rok
PL-UK (dni)
UK-PL (dni)
2019
3,84
3,94
2020
4,98
4,8
2021
5,33
6,13
2022
5,4
5,97
2023
5,18
5,1
2024
5,51
5,13
2025
5,26
5,08
Struktura przesyłek kurierskich Polska - Wielka Brytania przed i po Brexicie
Kategoria towarowa
Przed Brexitem (2019–2020)
Po Brexicie (2021–2025)
Zmiana
Odzież, obuwie i tekstylia
55%
63%
+8 p.p.
Zabawki i artykuły dziecięce
14%
12%
-2 p.p.
Żywność, słodycze i artykuły spożywcze
10%
12%
+2 p.p.
Motoryzacja (części, felgi)
8%
<1%
silny spadek
Surowce i rzemiosło
4%
0%
zanik
Książki i artykuły papiernicze
4%
5%
+1 p.p.
Kosmetyki i chemia domowa
3%
5%
+2 p.p.
Narzędzia i sprzęt domowy
2%
2%
bez zmian
Kategoria towarowa
Przed Brexitem (2019–2020)
Po Brexicie (2021–2025)
Zmiana
Odzież, obuwie i tekstylia
48%
58%
+10 p.p.
Elektronika, IT, RTV i AGD
16%
11%
-5 p.p.
Motoryzacja (części samochodowe)
12%
<1%
silny spadek
Żywność, słodycze, suplementy i kosmetyki
10%
16%
+6 p.p.
Zabawki i artykuły dziecięce
9%
10%
+1 p.p.
Narzędzia i materiały budowlane
5%
4%
-1 p.p.
Podsumowanie
Metodologia przyjęta w raporcie
